Łazienka u Franciszki

Franciszka budowała Ursynów. Dziś ma prawie 100 lat. Czy pozwolimy jej mieć taką łazienkę? Hellou!

49219 zł z 35000 zł

140%

Pozostało: -53 dni

Wpłaciło: 1422 osób

Wpłać Teraz

Wspieraj Fundację cyklicznym przelewem!

Rozpocznij abonament

Zobacz, co słychać u Franciszki:

Franciszka mieszka sama. Miała rodzinę, ale już nie ma. Mąż umarł, syn umarł, ona całe życie pracowała. Jak sama mówi, właściwie na nic innego nie było czasu. Nawet na miłość nie za bardzo. Wiadomo – gdy Franciszka jeździła na suwnicach, gdy zasuwała budowlanymi maszynami, Polska podnosiła się z gruzów II Wojny Światowej. Że była Komuna… no była. Ale co taka Franciszka, czy tysiące innych miało na to poradzić? Trzeba było zasuwać, przetaczać ten gruz, wznosić nowe domy. No i Franciszka wznosiła.
Ale to było kiedyś. Dziś Franciszka mieszka sama.

Franciszka sama w kuchni
Ze względu na wiek i problemy z nogami, Franciszka jest osobą niepełnosprawną i porusza się na wózku. Właściwie już nic nie może wokół siebie zrobić, dlatego mieszkanie zarzucone jest stertami przedmiotów. Trudno się przez nie przedrzeć. Trzeba by to trochę ogarnąć, trochę odmalować może, ale na to przyjdzie czas. Na razie zobaczcie tę łazienkę… i ten kibelek…  Uwaga, to jest dla ludzi o mocnych nerwach!



Patrzcie, Franciszka ma w łazience pralkę Frania… Byłoby to może i zabawne, gdyby nie było smutne.

Czy możemy Franciszkę zostawić z tą łazienką?

I tu pojawia się Agata! Bo Franciszka może i mieszka sama, ale nie jest sama. Zainteresowała się nią przypadkowa kobieta, młoda osoba o złotym sercu, Agata. I tak się składa, że Agata gra na skrzypcach w Operze Narodowej, gdzie ma koleżanki muzyczki, z którymi gra w kwartecie smyczkowym po godzinach. I dziewczyny się zebrały w domu Franciszki, by wśród stosów ciuchów, śmieci i niepotrzebnych rzeczy zagrać dla Franciszki prywatny koncert! Uwierzycie w to!? A jednak, to się wydarzyło naprawdę!

Franciszka normalnie oniemiała ze zdziwienia i pytała tylko: ale po co to wszystko?- No jak to po co – pytały dziewczyny. – Żeby ruszyć ludzi i żeby zebrać te pieniądze dla pani. Każdy wrzuci coś drobnego i się zbierze! 🙂
– Ale ja już w ludzi nie wierzę! – skrzeczy Franciszka…
– Uwierzy pani! Uwierzy! – śmieją się dziewczyny.

Czy Franciszka znowu uwierzy w ludzi? To zależy od Ciebie!

Wybierz, ile chcesz wpłacić na tę zbiórkę

Wspieraj Fundację cyklicznym przelewem!

Stałe wsparcie pozwala nam planować przyszłość i optymalizować pomoc.